#8 – Wywiad z Markiem Ślibodą (Marco)

 

Kolejny odcinek wideobloga i kolejny wywiad. Tym razem gościem specjalnym jest Marek Śliboda, prezes firmy Marco – największej turkusowej firmy w Polsce.

Wywiad z Markiem Ślibodą został nagrany zaraz po całodniowym szkoleniu, które odbyliśmy całą firmą w Marco – z przywództwa, turkusowego zarządzania oraz rekrutacji. To trzeba zobaczyć na własne oczy. Zapytałem Marka o następujące rzeczy:

  • Skąd miał w sobie siłę by ciągle mówić o turkusie, skoro nikt z nim się praktycznie nie zgadzał?
  • Jak zbudować firmę z taką kulturą organizacyjną?
  • Jak mieć work-life balance?
  • Rodzina a firma – czy firma jest rodziną?

Najbardziej zapadło mi w pamięci to zdanie:

Żeby zbudować taką naprawdę bardzo dobrą firmę, zbudować sukces, to trzeba tylko i wyłącznie robić kilkadziesiąt rzeczy naraz przez całe życie.

Bardzo konkretne 9 minut, na które serdecznie zapraszam.

 

A poniżej dokładna treść rozmowy:

Adam: Witam Serdecznie w kolejnym odcinku „Turkusowego Prezesa”. Ze mną kolejny znamienity gość, Marek Śliboda, właściciel firmy Marco, która w tym roku kończy 18 lat i jest jedną z największych turkusowych organizacji w Polsce. Jesteśmy właśnie po całodniowym, intensywnym szkoleniu i z zarządzania i z rekrutacji i z tego jak to wszystko wygląda i jak to działa.

Więc chciałbym Cię przede wszystkim powitać i zapytać o to , jak to zrobiłeś że przez te 15 lat, zanim się pojawiło w ogóle pojęcie turkusu, to miałeś tą siłę by o tym mówić i ewangelizować że da się zarządzać inaczej, da się traktować ludzi po ludzku. Kiedy słyszałeś że, no… jesteś głupi, że tak się nie da, dopiero teraz jakby jest łatwiej, ale jak, skąd miałeś tę siłę na to?

Marek: No przede wszystkim jest tak, że ja uważam, że firmy wyglądają tak, jak cechy charakteru ludzi, którzy mają największy wpływ na kształtowanie tych firm. Czyli tak naprawdę jacy jesteśmy takie tworzymy firmy. Ja mam takie cechy charakteru że od początku, jak gdyby było dla mnie rzeczą naturalną że zarządzamy w taki sposób. Czyli coś, co dla kogoś było turkusowe, nadzwyczajne, wyjątkowe, to dla nas jest po prostu standardowe i normalne, a coś co nie wpisuje się w ogóle w szacunek, w jakieś takie pozytywne budowanie, no to w ogóle nie spełnia naszych standardów. Mimo, że jak wiemy, jesteśmy w mniejszości. Przez wiele lat rzeczywiście, tak jak mówisz, bardzo trudno było wytłumaczyć ludziom, że takie coś może być normalne i można od siebie więcej dawać i można ludzi edukować, niekoniecznie wyzyskiwać i że można się zajmować nie tylko tą działalnością biznesową, ale też tą działalnością społeczną, można się integrować. Więc to było trudne, ale przede wszystkim powiedziałbym tak: cechy charakteru, plus wytrwałość i udowadnianie krok po kroku, rok po roku, że ten styl zarządzania przede wszystkim działa. I ten eksperyment, już teraz 18-letni, potwierdza że w ten sposób można zarządzać bardzo efektywnie i znajdując, że tak powiem, dobierając odpowiednich ludzi, można zbudować naprawdę duży sukces.

Adam: No to właśnie, jak zbudować taka kulturę organizacyjną. My tu mieliśmy cały dzień o tym i to jest i tak za mało, ale jakieś podstawy, półkroki, takie pierwsze rzeczy?

Marek: Znaczy, ja bym powiedział tak, że w bardzo prosty sposób, który jest tylko prosty do powiedzenia. Żeby zbudować taką naprawdę, bardzo dobrą firmę, żeby zbudować ten sukces to trzeba tylko i wyłącznie robić kilkadziesiąt rzeczy na raz dobrze przez całe życie. To oczywiście, tak jak powiedziałem, łatwo jest powiedzieć, ale rzeczywiście trzeba postawić na kompleksowość i nie wybierać sobie poszczególnych czynników które monitorujemy, bądź poszczególnych procesów, tylko niestety trzeba zrobić wszystko naraz i trzeba to robić dobrze. Trzeba rozwijać ludzi, trzeba wzmacniać merytorykę, trzeba się integrować, trzeba wspólnie działać społecznie, trzeba bardzo wiele rzeczy tłumaczyć. Trzeba naprawdę robić niezmierną ilość rzeczy i poświęcać bardzo dużo czasu ludziom, żeby ich w odpowiedni sposób rozwijać, aby oni mogli partycypować w tym zarządzaniu, by mogli oni być w spół odpowiedzialnymi i niestety nie jest to proste, nie jest to łatwe i nie jest to proces krótkofalowy. Niestety trzeba robić to cały czas i monitorować tak naprawdę, czy w danym momencie się podejmuje lepszą decyzję, gorszą, no i z tej gorszej trzeba wyciągnąć wnioski żeby następna była lepsza.

Adam: No odnośnie czasu, to jak się pierwszy raz spotkaliśmy, to zapytałem Cię o ten twój work-life balance, bo jak, jesteś prezesem dużej firmy, ciągle się rozwijacie, ciągle poświęcasz dużo czasu, pracujecie 9 godzin dziennie, masz rodzinę, jeszcze potem grasz w piłkę i właśnie, wiem że ja już znam tę odpowiedź, ale myślę że tu jest zawsze co powiedzieć, jak to właśnie robisz?

Marek: To jest jakby kwestia ustalenia pewnych priorytetów i poukładania. Ja zawsze starałem się być dosyć odpowiedzialny wiec dla mnie najważniejsze jest: praca, dom, rodzina, dopiero później rozrywki i wydaje się że przy odpowiednim poukładaniu tego wszystkiego da się to zrobić mimo, że minusem jest to, że bardzo szybko czas ucieka, bo jak cały czas się coś robi, to czas ucieka. Ja dziś, przede wszystkim, bardzo mocno się nie męczę w pracy, bo to jest moja pasja i mimo iż robimy rzeczy które są wymagające i intelektualnie i czasem fizycznie to mnie to aż tak bardzo, bym powiedział, nie męczy. No i rzeczywiście, pracujemy teraz 9 godzin, za chwilę będziemy skracać ten dzień pracy o godzinę, będziemy pracować w sumie 8 godzin. Wracając popołudniu do domu, staram się bardzo dużo czasu i skupienia poświęcać mojej rodzinie, żonie i dzieciom, a później dodatkowe hobby, co też w jakiś sposób mnie relaksuje i gdzieś tam wzmacnia ten balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. I ja, bym chciał obalić taki mit, że takie zarządzanie, coraz większą organizacją wymaga bardzo dużej ilości czasu. To niekoniecznie musi wymagać bardzo dużej ilości czasu, ale trzeba robić to po prostu mądrze, a nie długo.

Adam: Czyli przyjemność w pracy, przyjemność w domu, przyjemność później…

Marek: Najlepiej, Najlepiej żeby tak było, mimo że wiadomo, to nie są, za każdym razem przyjemności, bo i firma i rodzina to bardzo dużo problemów, ale wydaje się ,że da się to zrobić tak żeby było to bardziej takie rozweselające i pobudzające, motywujące niż przeciwnie.

Adam: Jasne. Ostatnie pytanie, bo mówiłeś właśnie że staracie się stworzyć żeby Marco było taką małą rodziną. Więc jak tu właśnie tutaj, bo wiele osób i firm w ogóle wydaje się, że no, w firmie jesteśmy po to żeby pracować, a nie jesteśmy rodziną. Tu mówicie, że to jest mała społeczność, że to jest rodzina i tutaj, jakby stawiacie na to bardzo mocny nacisk.

Marek: Dokładnie tak, tutaj na początku trzeba sobie zmienić sposób myślenia, że tak naprawdę można w firmie się emocjonalnie związać z ludźmi z którymi się pracuje i tak naprawdę wtedy się tworzy coś na zasadzie rodziny, po prostu takiej grupy przyjaciół, może rodzina to za mocno powiedziane, ale grupy przyjaciół, gdzie tak naprawdę przede wszystkim się lubimy i później wspólnie ze sobą wspólnie działamy. A nie że wspólnie ze sobą działamy i nie zależy nam w ogóle na tym czy się lubimy czy nie. To jest ta różnica. Jeżeli się lubimy, wspólnie ze sobą działamy, no to ta praca wychodzi nam dużo lepiej, bo wzajemny szacunek, gdzieś tam wzajemna chęć pomocy, wspólnego tworzenia, realizacji wizji-misji, powoduje że efekty tego działania są bardzo pozytywne i ta przewaga konkurencyjna tej firmy jest widoczna na tle firm innych. I my bardzo mocno inwestujemy w tą atmosferę, żeby to środowisko było takie, żeby rzeczywiście sprzyjało rozwojowi ludzi i w jakimś stopniu odkrywania jaki mają potencjał i rozwijania talentów.

Adam: No. To ja Ci bardzo dziękuję za obecność w moim wideo blogu. Pytanie jeszcze, znaczy pytanie mam. Czego Ci życzyć?

Marek: Trochę więcej, życzyć mi trochę więcej wolnego czasu, trochę więcej spokoju i takiego generalnego wszystkiego najlepszego, wydaje mi się, będzie jak najlepiej.

Adam: W sumie też bym tego życzył, więc Tobie tego życzę. Jeżeli byście chcieli zobaczyć jak wygląda naprawdę turkusowa firma, gdzie naprawdę ludzie są zadowoleni, mówią sobie dzień dobry, są szczęśliwi i ciągle chcą się rozwijać, to polecam odwiedzić firmę Marco. Jest możliwość, za dofinansowaniem zobaczyć jak to naprawdę działa w praktyce i to naprawdę robi wrażenie. Więc jak najbardziej zachęcam. No i dziękuję Tobie i zapraszam ponownie

Marek: Dzięki. Polecam się.

 

 

Dodaj komentarz